Body Mind Szymon Ściński

 
 
Opublikowany: 26.04.2010
 

Odchudzanie - jeść aby schudnąć ?


Powyższe pytanie jest jak najbardziej sensowne - a odpowiedź na nie może zaskoczyć wiele osób. Większość ludzi kojarzy odchudzanie z głodówką lub bardzo drastyczną kalorycznie dietą. Jednak lata badań i obserwacji wybitnie świadczą o tym, że takie myślenie jest błędne.

Powyższe pytanie jest jak najbardziej sensowne - a odpowiedź na nie może zaskoczyć wiele osób.

Większość ludzi kojarzy odchudzanie z głodówką lub bardzo drastyczną kalorycznie dietą. Jednak lata badań i obserwacji wybitnie świadczą o tym, że takie myślenie jest błędne. Ameryka i Europa Zachodnia "oszalała" swego czasu na punkcie diet beztłuszczowych / niskotłuszczowych. Między innymi w ich wyniku stopień otyłości w tamtych społeczeństwach podniósł się. Dlaczego ?

Ponieważ tłuszcz zawarty w pożywieniu nie był głównym powodem tycia. Szukano "winowajcy" nie w tym miejscu a zlekceważono rzeczywistego sprawcę... Wtedy nie zdawano sobie sprawy, że to węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym są problemem. To właśnie oczyszczona mąka i cukier rafinowany spowodowały epidemię otyłości w społeczeństwach wysoko rozwiniętych. Spowodowały również lawinowy wzrost zachorowań na cukrzycę.
Oczywiście brak ruchu również nie sprzyjał zdrowiu i utrzymywaniu szczupłej sylwetki.
To co teraz napiszę pewnie nie spodoba się niektórym ortodoksyjnym dietetykom przywiązanym do tabeli kaloryczności produktów spożywczych...
W świetle najnowszych badań to nie tylko ogólna kaloryczność codziennej diety generuje przede wszystkim otyłość - a w każdym razie nie jest główną jej przyczyną. Powodem jest w głównej mierze wysoki IG /o którym wspomniałem wyżej/ produktów spożywczych oraz rozłożenie codziennej puli jedzenia na niewielką ilość posiłków : 2 lub 3 - w dodatku o późnych porach. Gdy dodamy do tego brak wysiłku fizycznego na co dzień - mamy obraz powodów dla których tyjemy.

Moi klienci często zwierzają mi się, że są zdziwieni - dlaczego chudną - skoro na diecie przeze mnie ułożonej jadają więcej...Jadają więcej ale ! o innych porach, w innych zestawieniach - i eliminując pewne produkty.
Od wielu lat przychodzą do mnie klienci mający za główny cel odchudzanie - ogromna większość z nich wcale nie jadała wcześniej dużo - jadała natomiast żywność o wysokim IG, wysoko przetworzoną, pełną dodatków smakowych. W tym tkwił ich problem.

Przecież dla każdej osoby orientującej się w powyższym temacie jest jasne, że zjedzenie 200 kcal pochodzących np. z piersi z kurczaka - a zjedzenie 200 kcal pochodzących np. z mlecznej czekolady - robi ogromną różnice...

Oba produkty spowodują zupełnie inną reakcję trzustki i co za tym idzie pierwszy utrzyma stabilny poziom cukru w organizmie - drugi spowoduje jego gwałtowny wzrost i gwałtowny wyrzut insuliny do krwioobiegu. Insulina a właściwie jej wysoki poziom we krwi - to przyczynek do odkładania tkanki tłuszczowej...

/Oczywiście bardzo upraszczam temat na potrzeby tego artykułu /.

Moim celem we współpracy z klientami chcącymi się odchudzać - jest ułożenie takiego programu dietetycznego, który spowoduje u nich ustabilizowanie się gospodarki insuliną. Bardzo ważną sprawą jest utrzymywanie stabilnego poziomu cukru we krwi i właśnie pod tym kątem programuję odżywianie. Jednak aby tak się stało trzeba...JEŚĆ ! a nie głodzić organizm. Negatywne skutki głodówek - to między innymi napady wieczornego /a często nawet nocnego/ obżarstwa. Oczywiście "karą" za powyższe jest nadwaga, problemy zdrowotne i świadomość nie radzenia sobie z własnym ciałem - co prowadzi również często do depresji. U kobiet /szczególnie nastolatek/ wzrasta odsetek chorych na anoreksję lub bulimię - choroby z którymi medycyna nie radzi sobie najlepiej.
Odchudzanie bez odpowiedniej podbudowy merytorycznej to ryzyko, które zbyt często podejmują nastolatki i/lub osoby ze zdiagnozowanymi /lub nie/ schorzeniami - które wymagają zachowania bardzo dużej ostrożności w temacie odżywiania !

Wg moich wieloletnich obserwacji śmiało mogę napisać, że im dana osoba w przeszłości wypróbowała więcej tzw. "diet cud" i najróżniejszych głodówek - tym trudniej jest ją odchudzić...

Proszę więc dobrze przemyśleć każdą decyzję o zastosowaniu radykalnej, b.niskokalorycznej, modnej - kolejnej "diety cud"...

 

Szymon Ściński - Trener Osobisty / Personalny Warszawa

 
Komentarze:

 
 

 

 

 

 

 



     
Trener personalny - ćwiczenia na uda i pośladki.

 

Trener Osobisty - zawód przyszłości ?

 

Artykuł: miesięcznik "Uroda" 06.2008 r Trener Osobisty Warszawa

 

Magazyn "TRENER OSOBISTY"

 

Wiecej >>>





 

Wiecej >>>    

Zgrabna pupa
Zgrabna pupa

Więcej >>>

 

Trener Personalny Warszawa "Body & Mind" Szymon Ściński Reklama •  O nas •  Kontakt •  Praca •  Oferta
tel.kom.: 695 737 626 | szymon.scinski@trenerosobisty.pl

Projektowanie stron www